Pośmiertne badanie TK w Szpitalu Południowym. Arłukowicz porównał to do mumii

Dodano:
Tomograf, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Pixabay / edusoft
W Katedrze Medycyny Sądowej UJ CM przeprowadzono już kilka tysięcy pośmiertnych badań obrazowych. W jakim celu się je wykonuje?

Były ordynator chirurgii Szpitala Południowego dr Emil Jędrzejewski w niedawnej rozmowie w Kanale Zero powiedział, że na tamtejszym SOR-ze, kierowanym przez Dawida Kacprzyka dochodziło do wielu nieprawidłowości. To m.in. zgon pacjenta w toalecie, co placówka odkrywała dopiero po kilku godzinach, a także o wykonywaniu badań TK na osobie zmarłej.

Pośmiertna tomografia

Doniesienia dr. Jędrzejewskiego odbiły się szerokim echem w polskich mediach, w kręgach medycznych i politycznych. Historię o pośmiertnym badaniu tomografem skomentował m.in. Bartosz Arłukowicz, polityk KO, a z wykształcenia lekarz. Arłukowicz pokusił się o specyficzne porównanie

„Tutanchamon i Ramzes II, ich mumie były zdiagnozowane i nauka pozwoliła na postęp i analizę, jak się żyło w dawnych czasach m.in. dzięki tomografii” – powiedział polityk w Kanale Zero. „Pytał pan, czy można zrobić zwłokom. Odpowiadam panu, że Tutanchamon miał robioną tomografię i dość dawno umarł, nie?” – dodał europoseł KO.

NFZ tego nie finansuje

Pośmiertne badanie obrazowe nie jest niczym wyjątkowym, jednak nie jest to już świadczenie medyczne, a zatem nie jest finansowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia. „Fundusz finansuje świadczenia medyczne, których celem jest zachowanie, ratowanie lub poprawa zdrowia osób żyjących. Z chwilą stwierdzenia zgonu proces leczenia się kończy” – wyjaśnia Jakub Gołąb z biura komunikacji NFZ.

Pośmiertne badanie TK nie jest świadczeniem zdrowotnym, dlatego szpital nie może go prowadzić ani rozliczyć w ramach kontraktu z NFZ.

Pośmiertne badania obrazowe

Pośmiertne badania obrazowe są jednak wykonywane regularnie, nie tylko w celach naukowych, ale także na potrzeby prokuratury. Sprzęt taki posiada m.in. Uniwersytet Jagielloński – Collegium Medicum. Tamtejsze laboratorium pośmiertnej tomografii komputerowej pozwala m.in. na bezinwazyjną rekonstrukcję 3D oraz analizę tanatologiczną, wspomagając sekcje zwłok. Krakowska placówka wspiera wymiar sprawiedliwości w weryfikacji przyczyn zgonów, w przypadku ofiar zabójstw i wypadków komunikacyjnych.

Jak mówił dr Artur Moskała z Katedry Medycyny Sądowej UJ CM na stronie internetowej placówki w 2022 r., badania pozwalają m.in. na ocenę zmian miażdżycowych, odmienności przebiegu naczyń krwionośnych w różnych częściach ciała czy też poszukiwanie obrażeń mogących wyjaśnić mechanizm urazu.

Specjalista wyjaśniał, że w przypadku badania pośmiertnego konieczne jest zabezpieczenie ciała osoby zmarłej, tak aby nie doszło do zanieczyszczenia pomieszczenia i aparatu TK. W tym celu zwłoki zostają umieszczone w szczelnym, czystym worku, a następnie przełożone na stół tomograficzny. Worek w żaden sposób nie wpływa na jakość badania tomograficznego.

Badanie tomograficzne jest najczęściej wykonywane przed sekcją zwłok, ale można je także przeprowadzić po zakończonej sekcji.

Do tej pory w UJ CM wykonano kilka tysięcy takich badań.

Nie ma ograniczeń czasowych

Dr Moskała zaznacza, że nie ma żadnych ograniczeń czasowych, jeżeli chodzi o moment śmierci obiektu badań. „Najlepszym dowodem jest choćby pierwsze badanie z użyciem tomografu dla celów sądowo – lekarskich w Polsce, przeprowadzone przez Profesora Andrzeja Urbanika w 2008r. Chodziło o badanie ekshumowanych zwłok Generała Sikorskiego" – mówił.

Dodaje, jedyną przeszkodą może być bezpieczeństwo, specjaliści rezygnują z badania, jeżeli prześwietlenie zwłok z różnych powodów mogłoby zagrażać aparatowi. „Prześwietlamy szczątki nawet sprzed kilkudziesięciu lat w celu ich udokumentowania w postaci cyfrowej, jak i ujawnienia nowych znalezisk np. ciał obcych czy też śladów po złamaniach” – wyjaśniał specjalista.

Źródło: CM UJ
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...